SÅUCHAJ INFORMACJI: KLËKA, 14.01.2026
"W tym konkretnym przypadku we WÅadysÅawowie funkcjonariusz uratowaÅ zagubionego pupila 61-letniej mieszkanki powiatu, który znalazÅ w Åmiertelnej puÅapce" – opisuje rzecznik prasowa puckiej policji Joanna Samula.
"KanaÅ byÅ zasypany Åniegiem, a w Årodku leżaÅ wystraszony pies. CzÄÅciowo niewidomy, zamarzniÄty, bez szans, żeby wydostaÄ siÄ sam. Policjant tylko zauważyÅ bezbronne zwierzÄ, nie wahaÅ siÄ ani chwili, zszedÅ do kanaÅu i ostrożnie wyciÄ gnÄ Å psa. Ten reagowaÅ na gÅos, jakby wiedziaÅ, że ktoÅ w koÅcu po niego przyszedÅ, przyszedÅ z pomocÄ . „Roni”, bo tak pies siÄ wabiÅ, trafiÅ do ciepÅego radiowozu, gdzie mógÅ już siÄ uspokoiÄ i ogrzaÄ."
Gdy atakuje mróz zwiÄkszona wrażliwoÅÄ jest potrzebna na wielu frontach. Tak jak w przypadku osób zagrożonych wychÅodzeniem, najważniejsza jest reakcja – i to szybka.
"JesteÅmy po to, pomagaÄ i chroniÄ. Nie tylko wtedy, kiedy chodzi o poważne zagrożenia, ale także w chwilach zwyczajnych, ludzkich, bardzo ważnych. Los zwierzÄ t nie jest nam obcy, bo wiemy, jak bardzo sÄ czÄÅciÄ rodzin w mieszkaÅców powiat Puckiego. Zima to czas, którym warto mieÄ oczy szeroko otwarte. JeÅli widzimy kogokolwiek, czÅowieka czy zwierzak, kto może potrzebowaÄ pomocy, reagujmy."
Z podobnÄ sytuacjÄ jak w powiecie puckim spotkali siÄ wejherowscy policjanci, którzy uratowali zziÄbniÄtÄ suczkÄ i szeÅÄ jej szczeniÄ t. Natomiast mundurowi z Dziemian w powiecie koÅcierskim pomogli rannemu ÅabÄdziowi, który wycieÅczony znajdowaÅ siÄ przy drodze wojewódzkiej nr 235.
Autorzy: S. Bartosik, P. Szyca / zdj. KPP w Pucku