11 września: Pogodny weekend na Półwyspie i niezwykłe historia Kuźnicy


September 11, 2026 - 67 views

Piątek zapowiada się pogodnie i bezwietrznie. Sobota nadal pogodna, sucha i bezwietrzna. Dopiero w niedzielę dmuchną 4 Bf z południowego zachodu, ale za to popada. W powietrzu i wodzie około +18°C. Wychodząc na spacer weźcie polar, parasol i okulary przeciwsłoneczne - coś z tego na pewno się przyda... ;-)

SŁUCHAJ: Pogoda dla surferów - 11.09.2026

 

Szczegółowe parametry pogodowe

Wiatr

  • Piątek i Sobota: Bezwietrzna sielanka! Tafla Zatoki i morza będzie gładka jak lustro.

  • Niedziela: Zmiana aury – z południowego zachodu (SW) dmuchnie żywsze 4 Bf, sprzyjające niedzielnym ślizgom na desce.

Temperatura

  • Pełna jesienna harmonia – zarówno w powietrzu, jak i w morskich oraz zatokowych falach zanotujemy +18°C.

Akwen i plaża

  • Piątek i sobota idealnie nadają się na długie, słoneczne spacery i rowerowe wycieczki. Niedziela przyniesie opady deszczu i więcej wiatru, dlatego wielowarstwowy ubiór ("na cebulkę") to obowiązkowy plan na nadchodzące dni.

Ciekawostki z Kuźnicy

Pierwsza wzmianka o Kuźnicy pochodzi z 1570 r. Jeszcze w 1663 r. była to wyspa, na której stała tylko jedna chata. Miejscowość ta należała do starostwa puckiego a zarządzał nią Wojciech Byżewski. Kontrola z 1578 r wykazała, że pilnuje on brzegów i płaci czynsz.
 
Bo wszyscy w Kuźnicy, to jedna rodzina... 
W 1772 roku w Kuźnicy mieszkało zaledwie 22 rybaków, z czego aż 16 nosiło to samo nazwisko – Budzisz. Wołanie kogoś po nazwisku na ulicy miało wtedy średnią skuteczność.
 
Miejsce pocałunku:
Niemiecka i kaszubska nazwa Kuźnicy (Kusfeld) oznacza dosłownie miejsce pocałunku – punkt, w którym wody otwartego morza „całowały się” z wodami Zatoki Puckiej w czasie silnego sztormu. Teraz całują się wczasowicze, więc mimo upływu czasu oraz umocnienia brzegów nazwa nadal się zgadza.
 


Pociąg obok parawanu:
Tory kolejowe biegną w Kuźnicy zaledwie 28 metrów od plaży. Leżąc na piasku, można niemal przybić piątkę maszyniście.
 
Disco na na środku zatoki:
W dwudziestoleciu międzywojennym rybacy zabierali letników na Rewę Mew – mieliznę na Zatoce Puckiej, gdzie na środku wody organizowano huczne potańcówki i zabawy.

 
Krowy to też marynarze:
Zanim surfowanie na Półwyspie stało się modne, robiły to lokalne... KROWY!
Po prostu ze względu na brak pastwisk na Półwyspie rybacy transportowali swoje krowy łódkami (pomerankami) na drugą stronę Zatoki Puckiej, gdzie zwierzęta pasły się na rewskich łąkach. Widok krowy płynącej pomeranką musiał być naprawdę zabawny!

Tekst i zdjęcie: Andrzej Jóźwik
Opracowanie: Angelika Kummer


Aktualna prognoza dla Półwyspu Helskiego oraz Zatoki Gdańskiej i Puckiej: augustyna.pl/prognozy